Strona główna
O ICFD
Ignacjańskie Centrum Formacji Duchowej rozpoczęło swoją działalność jesienią 1990 roku. Jego organizatorem i pierwszym dyrektorem był o. Aleksander Jacyniak SJ. Od 1992 roku w prowadzeniu Domu Rekolekcyjnego pomagają Siostry ze Zgromadzenia Sacré Coeur. W dniu 31 lipca 2007 roku dyrektorem ICFD został o. Leszek Mądrzyk SJ. Od 19 czerwca 2011 funkcję dyrektora ICFD pełni o. Grzegorz Jankowski SJ. W stałej ekipie naszego Domu Rekolekcyjnego pracuje także o. Dariusz Michalski SJ, o. Andrzej Szczypa SJ i s. Anna Żamojda RSCJ, która prowadzi również sekretariat ICFD.
W najbliższym czasie
-
24.05.2013 - 26.05.2013 | 17.00
Sesja - Duchowość kobiety -
28.05.2013 - 02.06.2013 | 18.00
Fundament -
05.06.2013 - 09.06.2013 | 18.00
Rekolekcje Ignacjańskie dla Seniorów -
21.06.2013 - 23.06.2013 | 18.00
Rekolekcje dla narzeczonych - kurs przedmałżeński -
29.06.2013 - 07.07.2013 | 18.00
I Tydzień Ćwiczeń Duchowych -
29.06.2013 - 07.07.2013 | 18.00
III Tydzień Ćwiczeń Duchowych
Mądrość życia według św. Ignacego Loyoli
Życie często przypomina niekończący się maraton, albo niedający się uporządkować chaos. Zdarza się również, że popadamy w niezmienną rutynę. A może... nadszedł czas na zmianę?
O. Dariusz Michalski zaprasza do osobistej refleksji nad wybranymi sentencjami św. Ignacego z Loyoli. Zawarta w nich praktyczna mądrość może pomóc przyjrzeć się sobie i dokonać szczerej konfrontacji z prawdą. Oczywiście każdy z nas ma inny charakter, własną i niepowtarzalną drogę do Boga. Również na swój sposób rozumie i realizuje dobro.
Dlatego autor proponuje podjęcie modlitwy - dziesięciu medytacji biblijnych, aby mądrość Ignacego w pełni stała się naszą mądrością.
Książkę polecamy wszystkim, którzy mają już za sobą doświadczenie rekolekcji ignacjańskich - zamieszczone propozycje medytacji mogą być świetnym sposobem na przedłużenie doświadczenia rekolekcji w swojej codzienności. Zapraszamy do lektury!
Więcej informacji oraz fragment książki można znaleźć na stronie Wydawnictwa WAM.
Nie muszę się zmieniać! - po II Tygodniu ĆD

Chciałam w kilku słowach napisać swoje świadectwo, ale trudno pisać krótko o Bogu – Tym, który jest zaskakująco Nieprzewidywalny. Przez całe życie szukałam recepty na szczęście, niestety na własną rękę, ale wszystko szybko mijało i nie nasycało. W końcu jak każdy poszukujący musiałam trafić na Boga, a spotkanie z Nim dało mi w sercu wszystko czego pragnęłam: pokój, radość no i oczywiście upragnioną miłość. Kiedy myślałam, że już jestem w Niebie okazało się, że to dopiero początek. W świetle widać było wyraźniej moje niedoskonałości więc wzięłam się ostro do pracy nad zmianą siebie i swojego życia.
Z myślą o dalszym doskonaleniu się pojechałam na II tydzień Rekolekcji. No i oczywiście znowu się zdziwiłam, bo usłyszałam, że mam się nie zmieniać. (W tym miejscu pragnę szczególnie podziękować ojcu, z którym miałam rozmowy :-). Nie mogłam zrozumieć o co chodzi, czyżby czasami nie trzeba było robić nic tylko pozwolić się Bogu kochać?
Taka zwyczajna

Dziękujemy za wiersz-świadectwo
przesłany przez uczestniczkę rekolekcji z indywidualnym prowadzeniem:
Twoja Miłość była zawsze daleko ode mnie
Nie dlatego,żebyś nie kochał
Wiem, że było inaczej
Wiedziałam, że kochasz,
lecz jakby przewrotnie myślałam,
że nie chodzi o mnie bo jestem taka zwyczajna.
(...)
Latanie na swoim pułapie - po III Tygodniu ĆD
Spotkanie z Jezusem w III tygodniu Ćwiczeń Duchowych
Kontemplowałam tajemnicę męki Chrystusa - Jego niesamowitego poświęcenia - daru: Miłości do ludzi. Byłam tym bardzo przejęta. W pewnym momencie pomyślałam sobie, że nikt z ludzi nie jest zdolny do takiej ofiary, do takiego oddania siebie, do tak wielkiej Miłości. Zaczął mnie ogarniać wielki smutek, przygnębienie.
Nagle przypomniał mi się Maksymilian Kolbe i zdałam sobie sprawę, że przecież było wielu jeszcze ludzi, którzy oddali swe życie za kogoś. Oczywiście nie ma to takiej mocy, jak dar Jezusa, ale jednak! A więc człowiek też jest potencjalnie zdolny do wielkiej miłości!
Mały płomyk - świadectwo po rekolekcjach

Fundament odbyłem w kwietniu 2010, a następnie Pierwszy Tydzień w październiku 2011. Nie spodziewałem się, że zostanę zakwalifikowany, bo napisałem szczerą prawdę, że rozbiłem rodzinę, bo pokochałem inną kobietę. Byliśmy ze sobą już 7 lat. Usychałem z tęsknoty za Bogiem. Tak podziałał na mnie ten drugi związek. Kochałem ją bardzo ale moja dusza cierpiała, bo czułem, że miłość nie jest prawdziwą, jeżeli Pan Bóg nie jest w niej obecny. Ale jak miałoby się to stać, skoro jesteśmy związkiem niesakramentalnym? Może będzie to oznaczało, że muszę ją stracić?
O wzroście, procesie i przemianie - o. Adolfo Nicolas SJ
We wrześniu 2012 roku przebywał w Polsce Generał Zakonu Jezuitów o. Adolfo Nicolas SJ. Na początku spotkał się w Gdyni z nowicjuszami z obu polskich nowicjatów. Poniżej publikujemy fragmenty zapisu spotkania z nowicjuszami, w którym odnosi się do specyfiki tego etapu formacji. Zawarte tu myśli przybliżają w inspirujący sposób duchowość ignacjańską. Mamy nadzieję, że pomogą lepiej odczytać drogę do Boga, którą jest duchowość św. Ignacego Loyoli, założyciela Jezuitów.
Wierność medytacji
Dawno temu, w Egipcie, żył mądry pustelnik. Miał wielu uczniów, jeden z nich przyszedł kiedyś do niego i poskarżył się:
- Mistrzu usiłuję medytować Słowo Boże. Gdy próbuję je zrozumieć, co oznacza – często nie pojmuję jego znaczenia. Gdy usiłuję z nim trwać, wtedy często się rozpraszam i myślę o czymś zupełnie innym. Wydaje mi się, że moje wysiłki poszukiwania Boga są bezsensowne. Nic mi z tego nie wychodzi. Chcę zrezygnować i przestać medytować, bo czuję się zniechęcony.
- Synu, zanim podejmiesz decyzję o zaprzestaniu medytacji Słowa Bożego, spełnij to, o co cię poproszę. Potem będziesz mógł uczynić co zechcesz.
Nasi ojcowie
Któregoś roku na początku czerwca podczas modlitwy przyszło mi nagle do głowy, że chyba w tych właśnie dniach są urodziny mojego ojca. Nie znałem dokładnej daty. Zawsze musiałem pytać o to mamę przy czym nieustannie myliłem tę datę z Dniem Ojca. Nie znam dnia urodzin mojego taty. W jednej krótkiej chwili dotarło do mnie pełne znaczenie tych słów. Doznając olśnienia, poczułem się tak, jakby ktoś wbił mi nóż w serce.
Nie znałem daty urodzin ojca, ponieważ ojciec nie miał dla mnie żadnego znaczenia. Nigdy nie miał. Był jakąś częścią mojego życia, owszem, ale zupełnie się dla mnie nie liczył. Znałem daty urodzin mojej mamy, mego brata, moich dzieci, żony, nawet kilkorga moich przyjaciół, ale przez wszystkie te lata nie zdołałem zapamiętać, kiedy urodziny ma mój ojciec.
Nie bój się... uczuć! - o. Dariusz Michalski SJ
Uczucia niosą ze sobą ważne dla naszego życia komunikaty. Mówią nam m.in. o naszych zaspokojonych i niezaspokojonych potrzebach. Czy oznacza to, że powinniśmy iść za nimi ślepo, niejako automatycznie? Niekoniecznie. Pierwszym krokiem na drodze integracji uczuć z naszym codziennym życiem będzie nauka rozpoznawania ich i pozwolenie sobie na ich przeżywanie. Wszystkich bez wyjątku! Może to brzmieć szokująco, szczególnie dla osób wychowanych w rodzinach katolickich.
Zapraszamy do lektury!







